Kong

by Bad

Zapewne każdy wie czym jest king kong. Stwierdzenie "wielka małpa" nie jest wcale najgorsze, ponieważ parkourowy kąg jest właśnie drugim stopniem ewolucji monkey vaulta. Słuzy do pokonywania przeszkód, które są "bardziej na długość niż na wysokość". Wątpię, żeby komuś udało się go wykonać za pierwszym razem, dlatego na pole ćwiczeń nie należy wybierać przeszkód delikatnych (np. samochodów). Zatwierdzony przez Unię Europejską osiedlowy stół ping-pongowy wydaje się być najlepszym wyborem.
Podstawa programowa: Monkey
Truchtamy w kierunku przeszkody. Należy troche sie do tego przyłóżyć, ponieważ tylko część szybkości zostanie przekonwertowana na wysokosć, reszta posłuży nam do przelecenia nad przeszkodą. W biegu rozluźnij ręce, nie powinny być sztywne przy finalnym kontakcie z przeszkodą. Wybijamy się z dwóch nóg i wyciągamy ręce przed siebie. Obieramy sobie punkt docelowy przy końcu przeszkody. Przy pierwszych próbach zapewne nie uda ci się pokonać całej długości przeszkody i wylądujesz na niej. Ja na początku, aby pokonać ów odruch, wybijałem się mocniej niż myślałem że powinienem :) Nawet pomagało.
Właściwa faza lotu jest niezwykle krótka i zazwyczaj nawet nie zdążymy pomyśleć "lecę!". Musimy również pamietać, żeby trzymać kciuk razem z resztą palców, bo jeśli wygniemy go do tyłu istnieje wysokie prawdopodobienstwo jego uszkodzenia(a ponieważ kontakt nasepuje obiema rękami więc zniszczymy oba naraz).
Gdy ręce skontaktują się z przeszkodą podkurczamy nogi i wybijamy się z rąk jak przy monkey. W tym momencie mogą wystąpić problemy z dolnymi konczynami. Ja osobiście cierpiałem na odruch two-handed i po odbiciu z rąk przerzucałem nogi bokiem. Krzyśka męczył odruch kashowy i po pierwszym odbiciu odpychał się jeszcze raz, przez co robił kasha, a nie konga. Jeśli chodzi o ręce to pewnie będziesz nimi strasznie walił o nawierzchnię, przez co mogą wystąpić krótkotrwałe bóle w okolicy nadgarstkowej. Wraz ze wzrostem doswiadczenia i pewnosci będziesz robił to bardziej "miękko".
Jeżeli nogi poszły po właściwym torze, kończymy wszystko lądowaniem jak po mąkaczu i leciem dalej.



Powrót