Speed vault

by Bad

Cóż, istnieją różne poglądy na temat tego czym jest speed vault. Jedni twierdzą, że to może być wszystko, byle tylko nie stracić przy tym szybkości. Inni uważają go za osobny vault. Ja należę do tej drugiej grupy. Podział na 2 części stworzyłem tylko i wyłącznie na podstawie moich własnych doświadczeń. Nie uważam go za jedyny słuszny, ale wg mnie ma sens.

Niski speed


Wykorzystuje się go do pokonywania niskich przeszkód(do wysokości pasa). Najlepiej jeżeli jest to murek lub dłuższa przeszkoda(na rurkach trzeba celować i istnieje potencjalne ryzyko 'nie trafienia').
Zaczynamy biegnąc szybko(to w końcu speed vault). Wyliczamy odpowiednio kroki tak, aby wybić się z tej samej nogi, którą ręką będziemy łapać/odpychać się. Np. jeżeli zamierzasz odbić się lewą ręką, wybijasz się z lewej nogi.
Wybijamy się, ręke wyciągamy przed siebie, prawą nogę ciągniemy w górę i staramy się do niej zbliżyć lewą. Wszystkie te usilne starania spowodują, że będziesz leciał niemal bokiem. Jeszcze drobna uwaga: prawa noga ma stanowić granicę(limes, jak w funkcjach), do której lewa dąży, ale nie powinna jej przekroczyć bo będzie źle(sprzeczność, 0 punktów na maturze).
Za dużo sobie w locie nie pomyślisz, ręka zaraz dotknie przeszkody i znów mamy robote. Lewą nogę ciągnij prosto, starając się polecieć jak najdalej. Zacznij wracać do pozycji wertykalnej(powinno to nastąpić w locie). Lądujemy na lewej nodze i prawą od razu wracamy do biegu.

Wyższy speed(one-handed vault)


Wykorzystuje się go do pokonywania wyższych przeszkód(powyżej wysokości pasa). Tym razem lepiej jeżeli są to barierki lub niezbyt szerokie murki. Trick należy do elementarnych i nie jest trudny. Nawet Gordon Freeman uczył się go na hazard coursie, a Eddie Murphy robił go jako Pluto Nash. W tym przypadku należy liczyć się z drobnymi stratami szybkości.
Obrazek wkrótce Nabiegamy szybko. Tym razem jednak wyliczamy kroki tak, aby wybić się z nogi przeciwnej niż będziemy się łapać. Przy końcu należy też 'zaostrzyć' nabieg tak, aby podchodzić do przeszkody po kątem π/4 rad.
Obrazek wkrótce Łapiemy przeszkodę, wybijamy się z nogi do tego przeznaczonej, zaś drugą wykonujemy manewr jakbyśmy chcieli zrobić krok nad przeszkodą. Trudno to opisać, po prostu trzeba ją przerzucić, nie jest to trudne.
Obrazek wkrótce Lecąc nakierowujemy się tak, aby po wylądowaniu biec prosto i lądujemy na jednej nodze aby płynnie kontynuować bieg. Włala.



Powrót